Ubiegły tydzień spędziłem we Włoszech. Gościnnie, wraz z trzema bardzo utalentowanymi, młodymi piłkarzami pojechałem do Mediolanu.
więcej »Trwa zgrupowanie reprezentacji Polski. Najpierw gramy z Finlandią, a potem z Serbią i Hiszpanią. Cieszę się, że odkąd Franciszek Smuda jest selekcjonerem, ja zawsze jestem powoływany. Nie czuję się jednak pupilkiem trenera, tylko staram się dziękować mu za zaufanie dobrą postawą.
więcej »Już dziś dwa arcyważne spotkania. Nasze z AFC Sunderland i przede wszystkim FC Liverpool z Chelsea Londyn. Można by rzec, że wszystko w rękach piłkarzy Liverpoolu, jednak i nas czeka trudne zadanie.
więcej »Za nami pierwsza kolejka Ekstraklasy. Największe wydarzenie to wygrana Legii z Cracovią. To wyraźny sygnał, że drużyna Jana Urbana zamierza walczyć o tytuł mistrza Polski.
więcej »To, co dziś napiszę, być może będzie przewrotne i pewnie wielu się nie spodoba. Skrytykuję bowiem naszą „świętość”, największą nadzieję polskiej piłki – Roberta Lewandowskiego. Bo ostatnio na tę krytykę zasłużył.
więcej »Coraz mocniej przygotowuję się do walki o mistrzostwo świata IBF ze Słoweńcem Zaveckiem. Niestety, nie mogę rozpocząć sparingów i rozpisać zajęć, bo nie mamy jeszcze dokładnej daty walki. Ale cóż, z obozem Zavecka nie można się na razie skontaktować.
więcej »
Na Święta Bożego Narodzenia przyjechałem do rodziców, do Koszalina. W przygotowaniach do Wigilii prym wiódł mój tata Stefan, a mnie przypadła rola pomocnika. Podawałem składniki i uczyłem się, żeby kiedyś samemu być szefem w domowej kuchni.
Myślę, że Święty Mikołaj o nas nie zapomni. Choć muszę powiedzieć Mikołajowi, że to Ula była niegrzeczna (śmiech). Żartowałem. Nikt nie dostanie rózgi. W ogóle w domu jest wiele dzieci, bo przyjechała również moja siostra z synami i o prezentach musimy mówić szyfrem, aby się chłopcy nie zorientowali co jest grane. Bo oni cały czas pytają, kiedy przyjdzie Święty Mikołaj.
Na wigilijnej kolacji lubię sobie zjeść barszcz, karpia, pierogi i śledzika. A wszystko popić... kompotem oczywiście z owoców. Będziemy wspólnie śpiewać kolędy, a ja na pewno moją ulubioną "Lulajże Jezuniu". I jeśli znajdziemy osobę chętną do opieki nad naszą córeczką Michaliną to o północy pójdziemy na Pasterkę.
Na Sylwestra wybieram się do klubu "Noc". Nie znacie? To obecnie najmodniejszy klub. Siadamy i oglądamy co tam leci w telewizji. Mamy małą córeczkę, więc teraz ją pilnujemy, a nie myślimy o sylwestrowym balu. Choć może na krótko wpadniemy z Ulą do restauracji "Zorza" w Koszalinie, gdzie będą moi rodzice i bal na 120 osób.
Przed dwoma laty Sylwestra spędziłem w jednym z gdańskich pubów. Impreza była przednia, bo to był bal przebierańców. Ja przebrałem się oryginalnie, bo za... piłkarza. Nie wiem, jak na to wpadłem (śmiech). Moja Ula była stewardesą.
Bawcie się pięknie!
Mistrz Europy juniorów. Uczestnik mistrzostw świata 2006. 28 - krotny reprezentant Polski. Lider Śląska Wrocław. Zawsze mówi co myśli.
buhhahahhahahahahahah kim ty jestes ??????? popatrz na ludzi na tym blogu ... Radek Majewski, Ilian Micanski ... a co ty pokazales????? NIC
5 maja 2010 godz. 18:56W Wisle byś nie pograł. Konkurencja: 1.Sobolewski, 2. Garguła, 3.Ba, 4.jirsak , 5 diaz. Byłbyś najwyżej po Issie Ba! Kiepas
5 maja 2010 godz. 15:29Jesteś piłkarską miernotą, fakt że uchodziłeś kiedyś za nadzieje polskiej piłki świadczy tylko o tym jak słaba jest nasza piłka
28 stycznia 2010 godz. 14:10Sebastian ogromne gratulacje ! dla Ciebie przyszłej żonki oraz buziaki dla Michalinki !
pozdrowionka z gdanka